Reklama

Zakres naszej działalności

Kontakt

Wielkopolska Grupa Prawnicza
Mikołaj Maźwa, Paweł Sendrowski
i Wspólnicy sp. k.
ul. Strzelecka 20/8, 61 - 846 Poznań

Phone + 48 (61) 850 12 33
Telefax + 48 (61) 850 11 44
NIP 778-143-26-65

biuro@wgpr.pl

 

Przedawnienie roszczenia odszkodowawczego przed jego powstaniem - wykładnia prawa kontra zasady słuszności i sprawiedliwości społecznej.

W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 roku, podjętej w sprawie o sygnaturze akt III CZP 84/05, Sąd ten rozstrzygnął zagadnienie prawne budzące liczne kontrowersje zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych jak i w doktrynie, a sprowadzające się do odpowiedzi na pytanie, czy dziesięcioletni termin przedawnienia, przewidziany w art. 442 § 1 zdanie drugie kodeksu cywilnego, dotyczy również tych roszczeń, które powstały po upływie dziesięciu lat od zaistnienia zdarzenia wyrządzającego szkodę wskutek późniejszego powstania lub ujawnienia się tej szkody, czy też w przypadku tychże roszczeń początek biegu przedawnienia rozpoczyna się dopiero z momentem ujawnienia się szkody.

Sumptem do podjęcia uchwały przez pełny skład izby cywilnej Sądu Najwyższego była powoływana przez rzecznika praw obywatelskich niejednolitość orzecznictwa sądów powszechnych w tej kwestii, jak i samego Sądu Najwyższego, co przy ogromnej doniosłości społecznej tego zagadnienia wymagało ujednolicenia linii orzeczniczej.

Materia, którą zajął się Sąd Najwyższy w omawianej uchwale jest bez wątpienia bardzo skomplikowana i trudna zważywszy na fakt, iż każde orzeczenie wydane w tej kwestii pociągnie za sobą poważne konsekwencje w zakresie możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych i wywołania poczucia pokrzywdzenia u poszkodowanych lub zobowiązanych do naprawienia szkody. Stąd też Sąd Najwyższy poddał rozpoznawaną sprawę bardzo wnikliwej i wszechstronnej analizie, rozpoczynając od przedstawienia poglądów doktryny i stanowisk prezentowanych w dotychczasowych orzeczeniach tegoż sądu. A "spór" toczył się zasadniczo między dwoma stanowiskami. W myśl pierwszego z nich roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu zawsze po upływie dziesięciu lat od wystąpienia zdarzenia powodującego szkodę i to bez względu na to, kiedy poszkodowany powziął wiadomość o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, jak i bez względu na to, kiedy szkoda się ujawniła lub powstała, za czym ma przemawiać wykładnia językowa, systemowa i funkcjonalna art. 442. W konsekwencji, roszczenie może przedawnić się nie tylko zanim stanie się wymagalne, ale nawet zanim w ogóle powstanie. Natomiast zgodnie z drugim stanowiskiem, przepis art. 442 § 1 kodeksu cywilnego nie może stanowić wyjątku od zasady, iż roszczenie odszkodowawcze przedawnia się wcześniej niż wystąpi sama szkoda, bo byłoby to nie do pogodzenia z zasadami obowiązującymi w państwie praworządnym, w którym nie może mieć miejsca sytuacja, w której poszkodowany będzie pozbawiony swych praw ze względu na przedawnienie roszczenia jeszcze przed jego powstaniem.
Ostatecznie Sąd Najwyższy opowiedział się za pierwszym stanowiskiem wskazując przede wszystkim na jasne brzmienie analizowanego przepisu i oczywiste wyniki wykładni językowej. Przed przystąpieniem do przedstawienia argumentacji jaką Sąd Najwyższy powołał w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia trzeba przywołać treść przepisu art. 442 kodeksu cywilnego.

"Art. 442. § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. § 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia."

Sąd Najwyższy wskazał, iż z brzmienia art. 442 wynikają dwa podstawowe wnioski, po pierwsze, że dziesięcioletni termin przedawnienia dotyczy każdej szkody, niezależnie od jej rodzaju i charakteru naruszonego dobra, a po drugie, że przez użycie w treści przepisu sformułowania "jednakże w każdym przypadku" ustawodawca wprowadził maksymalny czas przedawnienia liczony od daty wystąpienia zdarzenia wymienionego w tym przepisie. Zdaniem Sądu w zdaniu pierwszym i drugim art. 442 § 1 zostały określone samodzielne przesłanki przedawnienia i to zarówno co do długości jego terminu jak i początku jego biegu. Zasadnicze znaczenie ma wskazanie początku biegu okresu przedawnienia. Otóż, jak podkreślił Sąd Najwyższy, początku biegu przedawnienia nie powiązano ani z popełnieniem czynu niedozwolonego (którego istotnym elementem jest wystąpienie szkody), ani z wyrządzeniem szkody czynem niedozwolonym, lecz z dniem, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Wykładnia językowa nie pozostawia w ocenie Sądu wątpliwości co do tego, że dla określenia początku biegu przedawnienia przewidzianego w art. 442 obojętne jest, kiedy szkoda powstała i ujawniła się oraz czy i kiedy dowiedział się o niej poszkodowany.

Również wykładnia pozajęzykowa nie daje zdaniem Sądu Najwyższego podstaw do wywiedzenia odmiennego wniosku. W tym zakresie Sąd odwołał się do zasady racjonalnego ustawodawcy i metody wykładni nazywanej systemową zestawiając regulacje zawarte w przepisach artykułów 120 i 442 kodeksu cywilnego. W pierwszym z przepisów początek biegu przedawnienia został wskazany na dzień, w którym roszczenie stało się lub stałoby się wymagalne. Jest to jednak przepis o charakterze ogólnym, którego zastosowanie jest wyłączone ilekroć w innych przepisach kwestia początku biegu przedawnienia została uregulowana inaczej, a należy do nich właśnie art. 442 (i szereg innych wskazanych w uzasadnieniu uchwały). Powołane przepisy są zdaniem Sądu Najwyższego wyrazem stanowiska ustawodawcy, w myśl którego w szczególnych przypadkach początek biegu przedawnienia jest uzależniony od rodzaju i treści roszczenia, nie zaś od dnia jego wymagalności. To z kolei wyklucza możliwość odwoływania się w art. 442 właśnie do kategorii jaką jest wymagalność roszczenia.

Uzasadniając podjętą uchwałę Sąd Najwyższy wskazał również na cel instytucji przedawnienia jakim z jednej strony jest ochrona interesu sprawcy szkody, a nie poszkodowanego, a z drugiej zapewnienie stabilności i pewności stosunków społecznych. Oparcie dla stanowiska zajętego w omawianej uchwale Sąd Najwyższy znalazł również w systemach prawnych niektórych państw "zachodnich", w których funkcjonują analogiczne rozwiązania jak w prawie polskim.

Sąd Najwyższy dostrzegł wątpliwości jakie podjęte rozstrzygnięcie może budzić co do swej zgodności z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości oraz fakt, iż wykładnia prawa winna uwzględniać takie odczytanie przepisu, które pozwoli na uznanie, że realizuje on oczekiwania społeczne, nie narusza zasady sprawiedliwości i pozostaje w zgodzie z konstytucją, jednak w drodze wykładni nie można zdaniem Sądu, nadawać przepisowi innego znaczenia niż wynikające z jego treści i to w sytuacji, gdy za odmiennym rozumieniem przepisu nie przemawia wykładnia funkcjonalna, systemowa i historyczna (również do niej bowiem odwołał się Sąd). Odmienne rozstrzygnięcie tej kwestii prowadziłoby w ocenie Sądu do wkroczenia w uprawnienia ustawodawcy. Jako remedium na negatywne skutki związane z upłynięciem okresu przedawnienia jeszcze przed powstaniem szkody Sąd Najwyższy wskazał na możliwość wytoczenia powództwa o ustalenie odpowiedzialności sprawcy za szkodę przyszłą, które powoduje przerwanie biegu przedawnienia, bądź też na możliwość uznania zarzutu przedawnienia za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Docelowo jednak interes poszkodowanego przejawiający się w możliwości dochodzenia naprawienia szkody od jej sprawcy byłby lepiej chroniony w razie wydłużenia okresu przedawnienia do lat dwudziestu tak jak to miało miejsce w art. 283 § 3 kodeksu zobowiązań i jak to ma miejsce w systemach prawnych kilku krajów "zachodnich".

Na zakończenie należy stwierdzić, iż argumenty przedstawione przez Sąd Najwyższy, choć niepopularne społecznie, należy uznać za trafne. Wykładnia językowa przepisu art. 442 w zestawieniu z innymi jeszcze metodami wykładni nie może prowadzić do odmiennych wniosków, gdyż byłyby one nieuprawnione i otworzyłyby "furtkę" do nadużywania wykładni w celu nadawania przepisom prawa odmiennego znaczenia, niż to, które wynika z ich jasnej i wyraźnej treści. To zaś nie jest do pogodzenia z regułą clara non sunt interpretanda. Należy zatem oczekiwać, iż omawiane orzeczenie będzie sygnałem dla ustawodawcy, by przy najbliższej nowelizacji kodeksu cywilnego dokonał stosownych zmian w treści art. 442, zwłaszcza wobec rosnącej skali ujawniania się szkód (głównie medycznych) w znacznym czasie po wystąpieniu wywołującego je zdarzenia.